Oto przyszła jesień: wiecznie niezdecydowana pora roku, w jednej chwili bawiąca się w ciepłym słońcu kolorowymi liśćmi, w drugiej posępnie wędrująca w chłodzie i strugach deszczu. Zaraz po niej możemy spodziewać się jej siostry, która również posiada swoje kaprysy i z natury jest o wiele bardziej oziębła. Nikt jeszcze nie wymyślił sposobu na zatrzymanie przyjemnego wiosennego uroku, jednak istnieją sprawdzone sposoby na to, żeby przeciwstawić się chłodnym chandrom.

I z rana, i z wieczora jest pora

Z pewnością pozytywami, jakie odnaleźć możemy w panującej nam porze roku jest to, że znów możemy wyciągnąć z nieprzeniknionych odmętów szaf nasze wełniane swetry i szale, przygotować ciepłe koce oraz zaopatrzyć się w największą przyjemność jesiennych wieczorów: rozgrzewające herbaty. Sama herbata posiada wiele właściwości. Czarnej, klasycznej odmianie zawdzięczamy głęboki, wyrazisty smak. Najpopularniejszą herbatą tego typu jest Earl Grey, czyli wysuszone liście herbaty pokryte delikatnym olejem z bergamotki. Czarne herbaty idealnie poddają się łączeniu z innymi produktami spożywczymi, dzięki którym zmienia się ich smak. Z kolei zielone, białe i czerwone herbaty uznawane są za bardziej oczyszczające niż rozgrzewające.

Posiadają wiele stymulatorów wspierających detoksykację organizmu. Dzięki nim redukuje się poziom złego cholesterolu i poprawia układ krążenia. Wyrównane zostaje również ciśnienie tętnicze. Innymi herbacianymi napojami, na które mogą skusić się koneserzy i amatorzy to przede wszystkim herbata oolong, yerba mate, napary ziołowe lub z kory czy herbatki owocowe.

Rzeczywiście, herbatę lubi praktycznie każdy i miło jest się rozgrzać popijając ją w zaciszu domowym relaksując się przy książce. Jednak, żeby od razu nazywać herbatę napojem wyjątkowym? Wielu może uznać to twierdzenie za zbyt wygórowane, jednak z pewnością nie mieli oni okazji skorzystać z przepisów, jakie przygotowaliśmy.

Grunt, to dobre przygotowanie

O tym, jak bardzo wpłynie na nas przygotowana herbata rozgrzewająca decyduje wiele czynników. Postępując według jasno określonych reguł będziemy zdolni przygotować biologiczną broń przeciwko ogólnie panującemu chłodowi, deszczowi, a nawet chorobie. Podstawowe produkty, w które powinniśmy wyposażyć naszą kuchnię to kilka rodzajów herbaty, smakowe dodatki i oczywiście ulubiony kubek- im większy, tym lepiej. Co powinno się zatem znaleźć na naszej liście zakupów? Przede wszystkim przyjrzyjmy się herbatom: wspaniale jest próbować nowe smaki, jednak polecamy wykorzystać te, które smakują nam najbardziej, np. czarną, zieloną czy czerwoną.

Koniecznie zaopatrzmy się również w składniki urozmaicające smak naszego napoju. Mogą to być owoce (cytrusy, pigwa, truskawki czy owoce leśne), bakalie (rodzynki, suszone żurawiny, śliwki lub morele), zioła (mięta, tymianek, rozmaryn), przyprawy (wanilia, kardamon, goździki, cynamon, imbir, trawa cytrynowa, gałka muszkatołowa itp.), konfitury, alkohol oraz miody i syropy. Dodatki można dowolnie mieszać, jednak należy pamiętać, aby nie przesadzać z ich ilością: naszym dziełem ma być herbata rozgrzewająca, a nie kompot owocowo- herbaciany.

Dla niektórych te propozycje mogą wydać się nieco dziwne, ale zapewniamy, że kompozycje herbaciane będą w pełni satysfakcjonujące. Herbata z imbirem nie tylko rozgrzewa, ale posiada działanie bakteriobójcze, w połączeniu z cytrusami zawierającymi m.in. witaminę C, jest domowym sposobem na dręczące przeziębienie. Natomiast pomocna w przypadku bóli i infekcji będzie herbata z goździkami. Szczypta wanilii uprzyjemni nam dodatkowo spożycie herbaty, przypominając jednocześnie o zbliżającym się sezonie świątecznym. 

Zasiadamy do herbaty

Z nadzieją, że zachęciliśmy naszych czytelników do herbat „z wkładką”, przedstawiamy kilka banalnie prostych sposobów na wieczorny koktajl. Ufamy, że każdy znajdzie swój ulubiony przepis na herbatę rozgrzewającą. Pierwsza propozycja z pewnością zachwyci wielbicieli wschodu i wyciszenia. Przedstawiamy zieloną herbatę w nowej odsłonie z dodatkiem skórki cytrynowej i świeżego imbiru. Opcjonalnie smak herbaty wzbogacić możemy również niewielką ilością miodu. Inną wersją zielonego naparu jest niewielka modyfikacja dodatków: oprócz 2 plasterków cytryny, dodajemy kilka mrożonych malin i laskę cynamonu- słodki miód natomiast według uznania.

Dla tradycjonalistów lubujących się w czarnej goryczce, herbata z dodatkiem suszonych jabłek, goździków i cynamonu- prawdziwie klimatyczna lub równie nastrojowa alternatywa: czarna herbata z rumem. Chociaż herbata na jesienne wieczory to prawdziwy „must have” prawdziwe wrażenie robi król herbat: grzaniec.

Sposobów na jego przyrządzenie jest dosyć sporo, my przedstawiamy ten, który podbił nasze serca i rozgrzał brzuchy: herbata Earl Grey, imbir, kilka lasek cynamonu, cytryna, pomarańcza, garstka goździków, kilka wiśni z syropu (wraz z odrobiną syropu) oraz rum. Zaparzoną herbatę należy podgrzać wraz z dodatkami zanim będzie gotowa, jednak mimo dodatkowego zaangażowania, efekt końcowy jest zniewalający.

Herbaty i herbatki- jedne wyróżnia ogrom składników, inne prostota. Kiedy niektóre z nich potrafią zaskoczyć cierpkością oraz ostrym smakiem, zdarzyć się mogą takie, które nie pozwalają na nic innego, jak tylko delektowanie się ich smakiem. Każdy napój ma w sobie urok i czar, który umiejętnie wydobyty, potrafi ogrzać i zmiękczyć najtwardszych.

Kategorie: Zdrowie

0 Komentarzy

Dodaj komentarz